Szłyśmy w milczeniu już dobre pół godziny kiedy Jo zaczęła mówić.
- Wiesz ja kiedyś też mieszkałam w 12, ale jak miałam 4 lata mój tata i brat zginęli w pożarze. Mama wtedy wyszła na Ćwiek sprzedać trochę sukienek. Było już ciemno, a ja nic nie jadłam tego dnia, więc postanowiłam upolować parę myszy. Tak, to jest bardzo dziwne, lecz już jako małe dziecko ciskałam nożami w myszy, a później nabijałam je na patyk i podpiekałam w kominku. Tym razem, gdy otworzyłam drzwi z kominka dym buchnął mi prosto w twarz. Zaczęłam się dławić i w tym samym momencie iskra spowodowała pożar.Panicznie boję się ognia, ponieważ kiedy miałam 2 lata tata uczył mnie chodzić, potknęłam się i wpadłam do ognia. Rodzice ruszyli do mnie z odsieczą, mama polała mnie wiadrem zimnej wody, ale blizny nie zeszły do dzisiaj.Ale wtedy kiedy nasz dom stał w płomieniach zdążyłam się wyślizgnąć przez małą szparę w ścianie, bo drzwi się zatrzasnęły,a do okien nie dosięgałam. Mój tata mógł otworzyć okno i ratować siebie oraz mojego braciszka, ale on tylko wrzasnął,, Ty mała smarkulo, kiedyś tego pożałujesz"-podczas, gdy Jo mi to wszystko opowiadała nie umiałam się powstrzymać od płaczu.Przecież ona była wtedy taka mała, więc jak jej ojciec mógł ją jeszcze w takiej chwili obwiniać za ten pożar-Katniss nie myśl o nim źle miał przeze mnie mnóstwo kłopotów i zmartwień-i jeszcze go broniła.- Z mamą dawałyśmy jakoś radę aż do czasu kiedy skończyłam 6 lat. Ledwo wiązałyśmy koniec z końcem. Właśnie wtedy mama dostała ofertę pracy w Kapitolu jako stylistka. Przeprowadziłyśmy się, poszłam do nowej szkoły i spotkałam Josha. Zakochaliśmy się i spędzaliśmy bardzo dużo czasu ze sobą. On tańczył, ja go promowałam i zbierałam pieniądze. Handlowałam, wymieniałam się różnymi przedmiotami, prowadziłam nielegalne interesy, żeby utrzymać rodzinę Josha. mnie i mamę. Nauczyłam się polować, dzięki tobie Katniss.Jak mieszkałam w 12 to codziennie cię śledziłam i starałam się powtarzać twoje ruchy. Przez co zawdzięczam ci teraz to, że mogę studiować medycynę.
- Jo- wyszeptałam- to nie twoja wina z tym pożarem nie możesz siebie o to obwiniać.
- I kto to mówi-wtrąciła nagle- ta co obwinia się za śmierć wszystkich ludzi-po tych słowach zdałam sobie sprawę jaką musi być mądrą i bystrą dziewczyną- Katniss-powiedziała prawie szeptem-musisz sobie wreszcie uświadomić co czujesz do Peety. Nie umiem patrzeć już dłużej na cierpienie i ból w jego oczach. Nie dlatego,że go nie kochasz, ale dlatego, bo nie wie co do niego czujesz on się męczy i bije z myślami.
- Skąd ty to wszystko wiesz? Jak? Jakim cudem?- zapytałam z niedowierzaniem jak ktoś kto widział nas parę razy wie więcej o naszych uczuciach niż ja sama.
- Katniss, przecież widzę jak na siebie patrzycie i jak próbujecie się chronić za wszelką cenę. Jesteście w stanie poświęcić swoje życie za tą drugą osobę.Jak się całujecie, dotykacie... mam dalej wymieniać?
- Nie-mówiąc to przypomniałam sobie dzisiejszą kłótnię Jo i Josha- Jo jesteś pierwszą osobą, której udało się uświadomić mi co czuję do Peety.
- Moja mama mówi mi, że powinnam zostać psychologiem, z nie lekarzem-zaczęłyśmy się śmiać, rozmawiać i tak aż do końca naszej podróży. Na pożegnanie uścisnęłam ją mocno,chyba z dziesięć razy podziękowałam,powiedziałam żeby uważała na siebie, a ona na koniec zapytała:
- Katniss-powiedziała to tonem, którego jeszcze u niej nie słyszałam, takim płaczliwym jakim dziecko prosi swoją mamę,żeby nie zgaszała lampki na noc- Ostatnie igrzyska się odbędą, prawda?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Przeczytałeś?Możesz pozostawić po sobie ślad w postaci komentarza ;)