Uroczystość będzie skromna, więc wesele urządzamy w naszym domu. W jadalni razem z Jo nakrywamy do stołu.
- Katniss przepraszam, że wam tak uciekłam. Naprawdę nie chciałam. Zauważyłam, że ten pociąg jedzie do 4 i przypomniałam sobie o Annie i o tym co zrobili mojej mamie- zawiesiła na chwilę głos- działałam instynktownie.
- Nie wiedziałam. Myślałam, że chciałaś zrobić nam na złość. Przepraszam.
- Och Katniss nie masz za co. Nie wiedziałaś,zresztą nie ważne, zamknijmy ten temat.
Porozkładałyśmy całą zastawę, Peeta upiekł tort i właśnie zaczął go dekorować. Haymitch też nam pomógł, załatwił nam alkohol.W końcu to jego dziedzina, zna się na tym.Śliska Sae przygotowała nam różne potrawy. Teraz zabieramy się za pieczenie ciasta. Ja z Jo jesteśmy uczennicami, a Peeta nauczycielem. Słuchamy go bardzo uważnie, bo zaraz każda z nas będzie robiła inne ciasto. Peeta wręcza każdej z nas przepis i po paru minutach zaczynamy. Spoglądam w stronę Jo, ona z porównaniem ze mną świetnie sobie radzi. Jest już na etapie ugniatania ciasta. Ja natomiast dopiero łączę ze sobą składniki. Jo spogląda na mnie ukradkiem i zaczyna się śmiać. Peeta też patrzy w moją stronę i nie powstrzymuje uśmiechu.
- Co was tak bawi?
- Ty kochanie- odpowiada Peeta tym razem się już się śmiejąc. Nie mogłam się powstrzymać, więc rzuciłam w niego mąką.- Teraz to pożałujesz-odpowiedział również rzucając we mnie mąką. Rozpętała się prawdziwa wojna.Kuchnia była naszym pobojowiskiem. Jo nie oberwała ani razu, zaczęła się powoli usuwać z placu boju. Peeta na to nie pozwolił. Przerzucił ją przez ramię i zaprowadził do kuchni, ja wysypałam na nią pozostałości mąki. Teraz rzucaliśmy wszystkim co wpadło nam w ręce. Zabawę przerwał nam Haymitch, który przyszedł by dostarczyć nam alkohol.
- A co tu się dzieje?- miał minę jakby zobaczył ufoludki.
- Piekliśmy ciasto- odpowiada za nas Jo.
- Katniss przepraszam, że wam tak uciekłam. Naprawdę nie chciałam. Zauważyłam, że ten pociąg jedzie do 4 i przypomniałam sobie o Annie i o tym co zrobili mojej mamie- zawiesiła na chwilę głos- działałam instynktownie.
- Nie wiedziałam. Myślałam, że chciałaś zrobić nam na złość. Przepraszam.
- Och Katniss nie masz za co. Nie wiedziałaś,zresztą nie ważne, zamknijmy ten temat.
Porozkładałyśmy całą zastawę, Peeta upiekł tort i właśnie zaczął go dekorować. Haymitch też nam pomógł, załatwił nam alkohol.W końcu to jego dziedzina, zna się na tym.Śliska Sae przygotowała nam różne potrawy. Teraz zabieramy się za pieczenie ciasta. Ja z Jo jesteśmy uczennicami, a Peeta nauczycielem. Słuchamy go bardzo uważnie, bo zaraz każda z nas będzie robiła inne ciasto. Peeta wręcza każdej z nas przepis i po paru minutach zaczynamy. Spoglądam w stronę Jo, ona z porównaniem ze mną świetnie sobie radzi. Jest już na etapie ugniatania ciasta. Ja natomiast dopiero łączę ze sobą składniki. Jo spogląda na mnie ukradkiem i zaczyna się śmiać. Peeta też patrzy w moją stronę i nie powstrzymuje uśmiechu.
- Co was tak bawi?
- Ty kochanie- odpowiada Peeta tym razem się już się śmiejąc. Nie mogłam się powstrzymać, więc rzuciłam w niego mąką.- Teraz to pożałujesz-odpowiedział również rzucając we mnie mąką. Rozpętała się prawdziwa wojna.Kuchnia była naszym pobojowiskiem. Jo nie oberwała ani razu, zaczęła się powoli usuwać z placu boju. Peeta na to nie pozwolił. Przerzucił ją przez ramię i zaprowadził do kuchni, ja wysypałam na nią pozostałości mąki. Teraz rzucaliśmy wszystkim co wpadło nam w ręce. Zabawę przerwał nam Haymitch, który przyszedł by dostarczyć nam alkohol.
- A co tu się dzieje?- miał minę jakby zobaczył ufoludki.
- Piekliśmy ciasto- odpowiada za nas Jo.
Jeśli mogę coś zaproponować to przez te kilka dni możesz opisywać ich ślub i coś tam jeszcze, a w walentynki ich noc poślubną. :) PS. Rozdział śliczny, piękny. A zresztą jak zawsze. :D
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Panią Trzecią ^^ I rozdział zajebisty :3
OdpowiedzUsuńJa tez się zgadzam ; ) ach, to pieczenie ciasta.... :D
OdpowiedzUsuńZgadzam się z moimi poprzedniczkami:) A rozdzialik moja kochana,cudowny:) Tylko Haymitch mógłby przystopować z tym piciem, bo zaczyna widzieć ufoludki;)
OdpowiedzUsuńPuma
Hej ;3
OdpowiedzUsuńOd wczoraj czytam Twojego bloga i muszę powiedzieć, że jest cudowny :) Czekam na NN :)