sobota, 8 lutego 2014

Rozdział 21

Peeta przekracza próg domu pewny siebie.
- Dobra Jo, koniec żartów, przepraszamy. Teraz możesz wyjść-odpowiedziała mu cisza- Jo?
 Nigdzie jej nie było przetrząsnęliśmy każdy zakamarek domu. NIGDZIE. Zaparzyłam herbatę i usiedliśmy wszyscy w czwórkę na kanapie.
- Moja krew- po dłuższej chwili milczenia odezwała się Johanna śmiejąc się pod nosem.
- Tak cię to bawi- odezwał się poirytowany Peeta.
- O ile wiem to ty zacząłeś-odpowiedziała mu również kąśliwym tonem. Już chciałam się odezwać kiedy nagle zadzwonił telefon.
- Halo?- głos w telefonie wydawał mi się dziwnie znajomy.- Katniss to ja Annie.
- Cześć Annie, coś się stało?- zapytałam lekko przestraszona.
- Widzisz jest u mnie pewna osoba, o którą pewnie się teraz śmiertelnie martwicie- przez chwilę w słuchawce zapanowała cisza- Jo jest cała i zdrowa.

  Peeta odetchnął z ulgą, zresztą podobnie jak reszta. Annie obiecała dopilnować, aby Jo wróciła do nas jutro. Nie wiem jak jej się odwdzięczę. Po przekazaniu Haymitchowi, Johannie i Peecie tej wiadomości, wszyscy się rozeszli. Łącznie z Peetą, zastanawiam się co on takiego teraz robi. Mijają tak godziny, jest już środek nocy, więc zaczynam się trochę martwić. Leżę na łóżku i chyba zaraz zwariuję. Zbliża się piąta rano, Jo ma być ok. 13, ale gdzie jest Peeta? Wybija ósma, nie pamiętam żebym zasypiała, najwyraźniej zmęczenie dało się we znaki. Obracam się na drugi bok i zauważam Peetę. Kamień spada mi z serca.
- Można wiedzieć,gdzie szlajałeś się całą noc?- pytam go z taką wściekłością jakiej jeszcze w swoim głosie nie słyszałam.
- Przygotowałem niespodziankę dla Jo-odpowiedział dumny z siebie.- Z resztą później się wszystkiego dowiesz.

_________________________
 Przepraszam wiem, że miałam wstawić wczoraj, ale nie miałam internetu :( 

4 komentarze:

  1. " Można wiedzieć gdzie szlajałeś się całą noc?!" Genialne:))))));))))))
    Puma

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny ;3 pisz dalej . I weny życzę ;3

    OdpowiedzUsuń

Przeczytałeś?Możesz pozostawić po sobie ślad w postaci komentarza ;)