Peeta przysunął mnie do siebie i zaczął całować po szyi. Powoli całował każdy centymetr mojego ciała, przeszła mnie fala gorąca. Kiedy odnalazł moje usta, lekko podgryzł moją dolną wargę. Jego silne, a zarazem delikatne ręce powędrowały na zamek mojej sukienki. Rozpiął go, a następnie sam zdjął marynarkę. Zaczęłam rozpinać guziki jego koszuli, zrzucił ją z siebie i zrobił to samo z moją sukienką.Podniósł mnie tak jak po uroczystości ślubnej i wniósł do sypialni, delikatnie położył mnie na łóżku. Całował mój dekolt i zbliżał się do ust. Zdjęłam z niego spodnie, byliśmy teraz w samej bieliźnie. Jego namiętne pocałunki rozgrzewały całe moje ciało. Prawa ręka Peety powędrowała na zapięcie mojego biustonoszu, a lewa zsunęła ze mnie resztę bielizny. Ja także zsunęłam z niego bieliznę. Pocałunki Peety były coraz bardziej namiętne, przez moje ciało przeszedł przyjemny dreszcz. Wtedy zaczęliśmy się kochać, najpierw powoli, a później coraz szybciej... Wydawaliśmy z siebie ciche, przepełnione rozkoszą jęki.
Aż wreszcie leżeliśmy objęci, nadal nadzy, ale spełnieni. Obejmowały mnie ramiona, na które zawsze czekałam, które były gotowe chronić mnie za wszelka cenę. Tu czułam się najbezpieczniej, przy Peecie. To tu jest moje miejsce i zawsze tak pozostanie.
Obudziłam się rano, nadal objęta przez Peetę. Spojrzałam na zegarek, była dopiero szósta rano. Wyślizgnęłam się z ramion Peety i położyłam się na nim. Obudziłam go delikatnym pocałunkiem. Peeta otworzył swoje piękne niebieskie oczy i uśmiechnął się do mnie.
- Dzień dobry pani Mellark- odwzajemniłam uśmiech. - Jak się spało?
- Wspaniale- odpowiedziałam mu tym samym pełnym udawanej powagi głosem.
Peeta ponownie się uśmiechnął i zaczął mnie całować. Zrzucił mnie z siebie na łóżko tak, że teraz ja byłam na dole. Całował mnie tak samo namiętnie jak wczorajszej nocy. Znowu zaczęliśmy się kochać, tym razem szybciej i namiętniej. Nasze jęki były teraz głośniejsze, ale nie pozbawione rozkoszy. Chciałam ten moment zatrzymać na zawsze. Czułam ogromną przyjemność, nigdy nie było mi tak dobrze. Kochaliśmy się ponad godzinę, kiedy oboje zmęczeni i wyczerpani padliśmy na łóżko.
Świetny rozdział! Chyba jeden z moich ulubionych! <33 OBY WIĘCEJ <3
OdpowiedzUsuńAwww *-* Przepiękny rozdział *-*
OdpowiedzUsuńWspaniały rozdział *-*
OdpowiedzUsuńA kiedy Johanna wejdzie?:)
OdpowiedzUsuńPuma